Sieć Dino pokazała, że na polskim rynku handlowym ciągle jest miejsce na szybki rozwój.

Dino SA, Krotoszyn

Przychody ze sprzedaży 2016 – 3 357 936 tys. zł

Wynik netto – 279 448 tys. zł

Prezes: Szymon Piduch

Spółka prowadząca sieć supermarketów w 2016 r. miała niemal 3,6 mld przychodów, ponad 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Firma utrzymuje nadal szybkie tempo rozwoju, na koniec trzeciego kwartału 2017 r. miała już 718 placówek, od początku roku otworzyła zatem 90 kolejnych marketów, a w samym trzecim kwartale 2017 r. 41. Firma prowadzi sklepy średniej wielkości, ze średnio ok. 5 tys. pozycji asortymentowych. Ma również trzy centra dystrybucyjne – w Krotoszynie, Jastrowiu i Piotrkowie Trybunalskim. Jest to też obszar uruchamiania nowych placówek, ale zasięg działania firmy stale się rozszerza.

Po trzech kwartałach 2017 r. skonsolidowane przychody ze sprzedaży grupy Dino przekroczyły 3,2 mld zł, co oznacza 32,2 proc. wzrost w ujęciu rocznym. – Realizujemy strategię opartą na rozwoju organicznym, kontynuując szybki wzrost liczby sklepów i przychodów ze sprzedaży w istniejącej sieci – mówi Szymon Piduch, prezes Dino Polska. – W efekcie wypracowaliśmy po dziewięciu miesiącach bardzo dobre wyniki sprzedaży, na poziomie zbliżonym do osiągniętych w całym 2016 roku. Jednocześnie odnotowujemy rosnącą rentowność i konsekwentny wzrost wyniku netto – dodaje.

Obecny rok jest dla spółki rekordowy także pod innymi względami. W marcu Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt emisyjny spółki, ostateczna cena akcji dla inwestorów instytucjonalnych została ustalona w drodze budowy księgi popytu na 34,50 zł za jedną akcję, a dla inwestorów indywidualnych na 33,50 zł za jedną akcję. Wartość oferty przekroczył 1,6 mld zł, spółka udanie zadebiutowała na warszawskiej giełdzie 19 kwietnia.

Oferta była największa od 2013 r. i ogółem był to drugi pod względem wartości debiut spółki prywatnej na GPW.

Piotr Mazurkiewicz